Dragon Ball To The End - Świat Mangi & Anime w zasięgu twojej dłoni!
Dragon Ball To The End Strona Główna
TTE    Regulamin    Szukaj    Grupy   Rejestracja    Zaloguj    ShoutBox

"Nie patrz na świat przez pryzmat rozpiętego rozporka!"

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Mistic
2007-08-23, 20:26
Obrona Społeczności Dusz
Autor Wiadomość
+Grochu 
Prawdziwy FAN


Zaproszone osoby: 3
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 72
Wysłany: 2008-02-02, 23:21   

Sid powoli wstał z łóżka. Było kilka minut po siódmej, więc czym prędzej udał się na śniadanie. Myśl o wizycie w świecie żywych budziła w nim nadzieje na potrenowanie w spokoju i po swojemu. Szybko udał się na śniadanie, gdzie już czekała reszta współlokatorów.
Adept czuł się nieswojo w towarzystwie Hirada i Pelasa rozmawiających o podglądaniu dziewczyn, co wyraźnie ich podniecało.
Debile pomyślał Sid kończąc swoją porcję.

Wreszcie nadszedł moment przejścia przez Senkaimon był czymś niezwykłym. Ciemność i niepewność panująca wokół spowodowała, że ciarki przeszły po plecach adepta, choć jego twarz nie zdradzała żadnych emocji.
Podróż nie trwała długo. Wszyscy nowicjusze wyladowali na sporych rozmiarów polanie, gdzie doszło do standardowej przemowy i wykładów starszych stopniem Shiningami, z których Sid zapamiętał tylko tyle, że ma wrócić o 17;00.
Gdy tylko przemówienie dobiegło końca natychmiast odłączył się od reszty i poszedł w stronę lasu. Przeszedł kilka kilometrów i znalazł idealne miejsce na trening. Niewielka polana otoczona kilkoma kamieniami i drzewami była doskonałym miejscem do doszlifowania szybkości, oraz umiejętności władania Zanpakuto. Shiningami niszczył kamienie tnąc je z gracją wpół, oraz wykonując efektowne piruety odbijając się od drzew. Później przyszła pora naścinanie gałęźi podczas biegu.. Sid trenował tak intensywnie, że nim się obejrzł byłajuż 17 i trzeba było wracać. Postanowił zapamiętać to miejsce i wracać tu na kolejne treningi.
Gdy wrócił do swego pokoju zmęczony cało dziennym treningiem bez słowa padł na łóżko i zasnąl.
_________________
[ kage fan ]

Netykieta Fan
 
 
 
^Mistic 
Maniakalny MANIAK!


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 31 Sie 2006
Posty: 110
Wysłany: 2008-02-15, 18:47   

Brama Senkaimon otwarła się z trzaskiem, co mogło oznaczać tylko jedno – silne zakłócenia Reiatsu po drugiej stronie. Wypadło z niej troje Shinigami, a sądząc po ich szatach musieli dać się nieźle obić.
= Cholera, że też musiało się to stać akurat dzisiaj! – wykrzyknął jeden z nich – przecież raporty mówiły jasno że tych pustych nie powinno tam być!
= Nie miało ich być na terenie który zabezpieczaliśmy, to prawda, ale kto by pomyślał, że ten dzieciak zrobi takie coś… - rozpoczął drugi, podtrzymując trzeciego Shinigami na ramieniu i przywołując gestem piekielnego motyla – 2 oficer 11 dywizji Hikaru Tsukome składa raport dla rady kapitanów Soul Society. Dziś w okolicach godziny 16.20, jeden z adeptów Akademii, Heyt, przeszedł pełną transformację w pustego, wynikającą zapewne z rozdwojenia się jego jądra duszy, a następnie wezwał z Huenco Mundo kilka Hollow’ów niższej klasy, oraz Gilliana. Nasza trójka w składzie: Hikaru Tsukome z 11th, Fumihiro Nagasaki z 2nd, oraz Tomagoshi Lolise, przedstawiciel 6th. Po dwóch godzinach udało nam się odeprzeć atak, lecz nie mieliśmy i musieliśmy również zabić Heyt’a…. Jego siła po zamianie przekroczyła nasze oczekiwania, musiałem więc odpieczętować Zanpaktou pomimo jasnego zabronienia. Poniosę oczywiście wszelkie konsekwencje tego występku, reszta uczniów wróciła bezpiecznie do Społeczności, nie zauważono braku jednego adepta… - głos mu się załamał i powolnym krokiem odprowadził rannego towarzysza do jednostki szpitalnej.
***************************************************
= Musimy coś z tym zrobić, nie możemy pozwolić aby przez to odpieczętowanie…
= Spokojnie Soi Fong, nie wyciągaj pochopnych wniosków – powiedział Ukitate – teraz musimy tylko zachować spokój i nie pozwolić aby ta wieść rozeszła się po dworze… Niepełny Vaizard! Kto by pomyślał, przecież to był dopiero student. A co jeśli jego wpływ zmienił coś w charakterach jego współlokatorów? Proponowałbym przeprowadzić szczegółowe śledztwo w tej sprawie.
= Po co zawracać sobie głowę takim bzdetem!? Jeśli to ich wzmocni to tylko dobrze! – ryknął Zaraki – a jeśli trzeba to sam poćwiartuje tego Hirada, już mnie wkurza to że nie ważne co mu zadam za ćwiczenie, ta imitacja wojownika wszystko wykonuje dobrze!
= Wystarczy – powiedziała postać w kapturze, towarzysząca trójce kapitanów – Chwilowo zastanówmy się jak załatać tę dziurę w ich lokum, przecież piątka osób jest niezbędna do naszego planu…. Musimy to wyjaśnić najpóźniej za tydzień.
****************************************************
Minęło pięć dni od powrotu ze świata żywych. Zaraz po powrocie w pokoju naszych bohaterów pojawił się posłaniec wiadomością, że Heyt zrezygnował z nauki i niedługo przydzielą im nowego współlokatora. Pelas mając wciąż w pamięci obraz pięknej dziewczyny, w końcu opanował sztukę otwierania Senkaimon i często uciekał do świata żywych, aby się z nią spotkać. Sid towarzyszył mu w tych wyprawach, ale po to aby udawać się na swoje miejsce treningowe, gdzie jak na razie bezskutecznie próbował poprawić swoje umiejętności. Hirad natomiast został przydzielony do Parszywej dwunastki, specjalnej jednostki Zarakiego zajmującej się nie wiadomo jeszcze czym, ale mająca cięższy niż inni trening. Kyuubi? Zamknął się w bibliotece i szukał jakiegoś zaklęcia które pozwoli mu osiągnął mu cel…
Piątego dnia wieczorem przybył nowy współlokator, Zed. Hirad znał go z treningów, razem z nim przebywał on w Dwunastce, więc łączyła go z nim nić znajomości. Hikaru, który przyprowadził Zeda, rzekł:
= Mam nadzieję, ze będzie wam się dobrze mieszkało, próbowaliśmy dopasować wam współlokatora do waszych osobowości i umiejętności. Jeśli będę jakieś kłopoty – zwrócił się do Zeda – wiesz gdzie mnie szukać. A, jeszcze jedno, dzisiaj zajęcia są odwołane z powodu narady kapitańskiej, więc możecie…
= Narady!? – krzyknął Sid – A po co się naradzają, przecież nic się nie stało, prawda?
= Oczywiście że, w każdym razie nawet jakby to nie dotyczyło by to was – jednak uwagi zebranym nie uszło to dziwne spojrzenie jaką obdarzy czwórkę z pokoju szóstego – A więc jak mówiłem, dziś zajęć nie ma, ale możecie ćwiczyć na polu numer 86, chyba ze macie dość Kenpachi-taichou – uśmiechnął się do Hirada – To wszystko.
Po wyjściu Tsukome, sytuacja w pokoju nieco się rozluźniła, szczególnie po tym jak Zed pokazał flaszkę Sake, którą przemycił pod szatą….

P.S Opisujecie swoje wrażenia jak zwykle zresztą xD W tym wpisie nie ma walki, bo musiałem wprowadzić Poldka, ale jak niektórzy zauważyli, można tu dostrzec preludium do dalszego wątku. Co do Pelasa i Grocha - możecie iść do świata żywych, ale jeśli Pelas nie pójdzie, to Sid będzie zmuszony bięc przez tunel Senkaimon ile sił w nogach, bo nie potrafi jeszcze dobrze utwardzać przejścia :D

Kolejność: pelas, vader, Poldek, Grochu, Qbex
_________________

http://www.eurobiznes.net/pages/ptp.php?refid=fumi
Ostatnio zmieniony przez Mistic 2008-02-18, 19:52, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
vader 
Maniakalny MANIAK!


Zaproszone osoby: 23
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 31 Sie 2006
Posty: 260
Wysłany: 2008-07-10, 22:26   

Gdy Hikaru opuścił naszą 'Szóstkę' (pozwoliłem sobie tak nazywać nasz pokój/domek/dormitorium, co jakkolwiek by tego nie nazwać, tak dobrze brzmi ;D) z twarzy wszystkich można było wyczytać wątpliwości i chęć ich rozwiązania. To było bardziej niż pewne, że Sid niedługo wybierze się wybadać co tak na prawdę się stało i jaki to ma związek z naszym byłym i nowym współlokatorem. Zarozumiały, poważny i wścibski - stwierdziłem w myślach o Sidzie - co jeszcze trzeba będzie dodać do tej listy? Wszelkie moje wątpliwości rozwiało Sake, które przemycił Zed. Szybko skalkulowałem ile jest tego sake, a ile nam potrzeba i trochę się rozczarowałem, ale nastroje poprawiło to na pewno i rozwiało wszelkie wątpliwości, przynajmniej moje ahh, te życie lekkoducha. Jako, że byliśmy razem w Dwunastce od zadań (nie)specjalnych to rozmowa szybko nam się wkręciła. Uczestniczył w niej też Pelas, Sid jak zwykle zachowywał się jak emos, siedział przy oknie patrząc w niebo, zapewne myślał. Butelka sake topniała w oczach, jednak rozmowa na tym nie traciła. Wraz z Pelasem od razu polubiliśmy nowo poznaną osobę, jednak w oczach mojego przyjaciela wciąż był błysk podejrzliwości. Jednak nie przejmowałem się tym i kontynuowałem rozmowę.
...
- Niedługo znów skoczymy do Świata Żywych na jakąś małą sesyjkę. Nawet myślałem o pewnym interesie! Pel już o nim wie i powiedział, że będziemy w tym razem, chcesz coś o tym usłyszeć? - zapytałem się
- Jasne! Jak Wy dwaj w tym siedzicie, to musi to być coś związanego z dziewczynami, najpewniej rozebranymi. Chcecie otworzyć burdel czy coś? - dociekał wyraźnie zaciekawiony Zed
- Burdel? Nieee, to zbyt przyziemne! - odpowiedział Pel - to było dobre w poprzedniej epoce, zamtuzy, zajazdy, nocne kluby. NIE TA EPOKA!
Widziałem, że Pel oczekuje, że to ja wtajemniczę naszego nowego współlokatora:
- Chcemy za pewną opłatą przemycać Shinigami do świata żywych aby mogli pooglądać kobiece wdzięki! Wszystko czego dusza zapragnie! Będziemy ich pilnować! Pelas nawet potrafi otworzyć przejście więc nic nie stoi na przeszkodzie! Oczywiście do póki to się nie rozejdzie, dlatego będziemy brać tylko zaufanych albo jakiś gamoni. Wpadliśmy na to gdy wróciliśmy po ostatniej podróży, kiedy to szedł z nami Fumi. Można tak niezłą kasę zgarnąć! No i my też byśmy się na oglądali kobiecego ciałka. Mamy taką idealną miejscówkę, że i dla geja fujara stanie! - mówiłem coraz bardziej podekscytowany - Jeśli będziemy brali dziennie po 10 osób i każda będzie płaciła 300 Jenów to po miesiącu będziemy mieli 93000 Jenów na 3!
- Kto jest tym trzecim? - zainteresował się Zed
- Ty, a kto inny?! Wyobraź sobie co za taką kasę sobie kupimy gdy będziemy mieli już zastępcze ciała! Napijemy się najlepszej sake w Tokio! Pójdziemy do najbardziej ekskluzywnego klubu nocnego, w którym zafundujemy sobie taki taniec, że sobie nie wyobrażasz! - byłem już wyraźnie nakręcony, gdy mówiłem wymachiwałem rękoma, a nawet lekko się zaplułem co nie uszło uwadze Sid'a, który miał teraz wyraz twarzy taki, że nawet mleko skisłoby pod takim wzrokiem. Jednak dla mnie - lekkoducha - to po prostu zwisało. Machając rękoma przypadkowo tycnąłem butelkę, która pod wpływem mojego dotyku się wywróciła i zatoczyła. W całym pokoju była cisza i słychać było jedynie odgłos toczącej się pustej butelki. Zupełnie jak w horrorze przebiegło przez moją głowę. Nawet ja przestałem mówić. Po chwili wahania zapytałem:
- Nie przemyciłbyś jeszcze jednej butelki?
Zed wyszczerzył zęby i kiwną głową, wstał i wyszedł. Sid zachowywał się jakby go nie było, lub już go rzeczywiście nie było (Groch napiszesz czy wyszedłeś czy zostałeś patrząc na nasz politowaniem), a ja kontynuowałem rozmowę z Pelasem o naszych planach, wiedziałem, że chce jeszcze dziś wybrać się do Świata Żywych by spotkać swoją Revi oraz zaspokoić ciekawość, dlatego nie kontynuuję wpisu tylko kończę go tak wcześnie, aby wszyscy mieli swobodę działania, bo dla mnie to wisi kto jest moim współlokatorem do póki jest miły. Tym bardziej, że na wstępie przyniósł sake!


Mist jeśli uważasz, że wpis jest fe lub coś w nim nie tak to napisz mi na priv a ja zmienię. Kończyłem wcześnie tak jak już pisałem, by każdy miał swobodę działania. Sid mógł się już wymknąć, Zed nie musi wracać z sake, pel jako mój przyjaciel i wspólnik mógł po prostu wyjść, a ja i tak myślałbym o panienkach ;D

pzdr.
_________________
Ostatnio zmieniony przez vader 2008-07-10, 22:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
~poldek890
Maniak!


Dołączył: 08 Cze 2007
Posty: 90
Wysłany: 2008-07-14, 13:40   

Wszystko mi się wiodło jako tako. Trafiając do drużyny Zarakiego nie wiedziałem, co mnie czeka. Cały czas wpadałem w jakieś problemy, no może nie takie jak Hirad kolega z drużyny, ale on to robił według mnie na umyślnie.
Kiedy do mojego domku przyszedł, Tsukome z wiadomością żebym się pakował byłem załamany. Pomyślałem sobie, że znowu wpadłem w jakieś kłopoty jak zwykle się to działo, kiedy najmniej się tego spodziewałem.
Na moje szczęście Tsukome był jednym z największych klientów w kupowaniu sake więc od razu mnie uspokoił i powiedział, że przenoszą mnie do innego domku. Byłem tym trochę zdziwiony szczególnie, kiedy dowiedziałem się gdzie mnie przenoszą. Postanowiłem jednak się nie martwić na zapas i stawić czoła przeznaczeniu.
W momncie wejścia do nowego lokum na rozluźnienie od razu wyjąłem sake, która trochę dziwnie podziała na moich nowych współtowarzyszy. Sid patrzył się na mnie jak jakiś pedałem, co mnie trochę przestraszyło. Najlepiej gadało mi się z Hiradem, który od razu zaproponował mi jakieś przemyty shinigami do łazienki dziewczyn w realnym świecie. Pomysł mi się nawet spodobał. Na nasze nieszczęście Hirad z podekscytowania wylał sake. Postanowiłem, że skorzystam z tego i się przewietrzę przemyślając tym samym nową sytuację.
Cieszyłem się z nowej ekipy, ale zastanawiało mnie to dlaczego mnie do nich przydzielili i skąd ja wezmę teraz sake jeśli mój składzik jest w starym domku. Po prostu będzie trzeba zrobić włam.



Następne wpisy będą dłuższe ten jest tylko na rozwinięcie się akcji, abym się zorjętował co i jak napisze reszta.
 
 
^Mistic 
Maniakalny MANIAK!


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 31 Sie 2006
Posty: 110
Wysłany: 2009-09-10, 20:49   

Witam, doszły mnie słuchy że jest tutaj parę chętnych osób do brania udziału w tej oto sesji. Była ona jednak z większymi lub mniejszymi przerwami nieaktywna, a teraz mogła by iść w miarę sprawnie pomimo ponad rocznej przerwy xD Pozostaje jednak jednak kwestia: ilość osób i tryb prowadzenia rozgrywki. Wysuwam do was dwie propozycje:

1. Kontynuujemy stary wątek, ale znów pewnie skład się nieco zmieni, Qbex pewnie się już nie pojawi... Ale możemy spróbować, choć po takiej przerwie może być ciężko znów wpasować się w klimat i styl gry.
2. Mogę również przerobić szkielet fabularny rozgrywki, cel pozostanie ten sam, jednak zmiany nastąpią w personaliach (usuniemy postacie żywcem z Bleacha, dając nowe, może nawet lepsze?). Mógłbym wtedy dać też świeższe pomysły, usprawnienia... No oczywiście jakbyście chcieli umieściłbym was znów razem, fabuła była by bardziej z przodu, od nowa wchodzi również w grę, może komuś się postać nie podoba(Groch może chcesz swoją pijaczynkę? xD) i wtedy byłbym bardziej otwarty na wasze propozycje co do sesji. I oczywiscie wtedy mogłby by się pojawi c też postaci grajacych, którzy niekoniecznie są na max obeznani z Bleach xD

Osoby chętne do gry prosze o zgłoszenie się tutaj i podanie swego wyboru wraz z argumentami.

Pozdrawiam
_________________

http://www.eurobiznes.net/pages/ptp.php?refid=fumi
Ostatnio zmieniony przez Mistic 2009-09-10, 20:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
~poldek890
Maniak!


Dołączył: 08 Cze 2007
Posty: 90
Wysłany: 2009-09-10, 21:06   

Mi pomysł bardzo się podoba i jestem ogólnie na wielkie TAK.

Nie wiem konkretnie dlaczego gra padła ale uważam, że odświeżona z nowymi pomysłami i światem rozrusza się o wiele lepiej niż stara. Powiem świeżości nie zaszkodzi na pewno.
 
 
^Pelas 
Maniakalny MANIAK!


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 31 Sie 2006
Posty: 102
Wysłany: 2009-09-10, 21:11   

W zasadzie gra padła przeze mnie :P ale w sumie to ja wystąpiłem z pomysłem reaktywacji więc jesteśmy na zero xD tak szczerze mi to obojętne czy będzie kontynouwany stary wątek czy zmienimy szkielet decyzja należy do was !!
_________________



 
 
 
vader 
Maniakalny MANIAK!


Zaproszone osoby: 23
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 31 Sie 2006
Posty: 260
Wysłany: 2009-09-10, 21:14   

Na mnie nie liczcie, ja już Bleach nie pamiętam, nie mógłbym się wczuć xD

Miłego grania
_________________
 
 
 
+Grochu 
Prawdziwy FAN


Zaproszone osoby: 3
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 72
Wysłany: 2009-09-10, 21:15   

Tak.
Opcja 2

ps. pijaczyna jest tylko na potrzeby GS xD
_________________
[ kage fan ]

Netykieta Fan
 
 
 
^Mistic 
Maniakalny MANIAK!


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 31 Sie 2006
Posty: 110
Wysłany: 2009-09-19, 20:24   

Info dla graczy:
Dla polepszenia mechaniki gry, ilość punktów do rozdysponowania wzrasta do liczby 10. Bonusy z poprzedniej odsłony proszę o usunięcie.

Pozdrawiam
_________________

http://www.eurobiznes.net/pages/ptp.php?refid=fumi
 
 
 
^kbks 
Zaczyna sie uzależniać


Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 31
Wysłany: 2009-09-19, 20:39   

Imię: Masashi
Rasa: Shinigami
Wygląd: Wysoki, potężnie zbudowany (lecz nie napakowany przez codzienną siłke) „oderwany od pługa” facet. Szatyn o średnio krótkich włosach z nieuporządkowaną czupryną, oczy szare. Na ciele ma wiele blizn, a na twarzy znamię.

Statystyki:

HP: 120 (wysokie dzięki ogromnej wytrzymałości)
Siła: 14
Zręczność: 11
Szybkość: 11
Wytrzymałość: 14
Reiatsu: 100

Historia: Masashi jest 18-nasto letnim chłopakiem z wyglądu można byłoby powiedzieć, że z tym typem lepiej nie mieć do czynienia. Jednak jest on cichym, trzymającym się z boku i wolącym nasłuchiwać i obserwować niż być w centrum uwagi człowiekiem. W rukongai zamieszkiwał średnio zamężną dzielnicę, ludzie żyli tam głównie z uprawy roli. Także Masashi pracował ciężko w polu. Dzięki temu zdobył bardzo dużą wytrzymałość na zmęczenie. Mimo łagodnego usposobienia po przybyciu do soul society bardzo często wdawał się w bójki. Zdarzało się, że trafiał na silnych przeciwników lecz prawie zawsze wychodził cało z opresji, przede wszystkim dzięki temu, że gdy wpada w furię (co początkowo bardzo łatwo było wywołać) wstępowała w niego jakby zupełnie inna osoba. Tracił kontrolę nad swoją wielką siłą i bez litości tłukł przeciwników. To dzięki temu posiadł odporność na ból i ciosy na bardzo wysokim poziomie. Teraz nauczył się kontrolować swoje „drugie ja” i w pełni panuje nad swą ogromną siłą.


Zanpatkou:

Imię: Akage Okami
Żywioł: burza i wszystko co z nią związane szczególnie wiatr i wyładowania elektryczne
Wygląd: W podstawowej formie miecz ma postać normalnej katany jednak z ostrzem po obu stronach, a do rękojeści przymocowane jest coś co przypomina wilczy ogon zabarwiony krwią.
Prawdziwa forma: Olbrzymi wilk o rudej sierści. Wielkością dorównuje lub nawet przewyższa dorosłego człowieka na czworakach. Na jego ciele widać bardzo liczne ślady po stoczonych walkach, blizny i poszarpane ucho. Potężne pazury mogące powalić jednym ciosem dorosłego człowieka, z pyska po długich kłach sączy się krew ofiary. A w oczach widać wrogość i żądze walki


Shi-kai w przyszłości
_________________
"moje życzenia są piękne jak marzenia, lecz moje marzenia są nie do spełnienia"
 
 
 
^Pelas 
Maniakalny MANIAK!


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 31 Sie 2006
Posty: 102
Wysłany: 2009-09-19, 20:47   

A można z lekka editnąć bio postaci przy okazji ?? Poza tym mist na czym stanęło ?? Jedziemy dalej ze starym story czy dajesz nowe ??
_________________



 
 
 
^Mistic 
Maniakalny MANIAK!


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 31 Sie 2006
Posty: 110
Wysłany: 2009-09-19, 21:05   

Pel: Tak, możesz editnąć, właściwie nalegałbym aby każdy zmienił. Gra rusza od nowa, innym torem więc możesz zmienić walory postaci. A historia nie może nawiązywać do spraw przez przybyciem do SS, bo jako odrodzone dusze nie pamiętacie życia przeszłego.
_________________

http://www.eurobiznes.net/pages/ptp.php?refid=fumi
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group